środa, 13 kwietnia 2011

Rozdział siódmy - One Less Lonely Girl

How many I told you's
And start overs and shoulders
Have you cried on before
How many promises be honest girl
How many tears you let hit the floor
How many bags you packed
Just to take 'em back, tell me that
How many either or's
But no more,
If you let me inside of your world
There'd be one less lonely girl

Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl

Christmas wasn't merry, 14th of February
Not one of them spent with you
How many dinner dates, set dinner plates
And he didn't even touch his food
How many torn photographs saw you taping back
Tell me that you couldn't see an open door
But no more,
If you let me inside of your world

Oh no
I saw so many pretty faces
Before I saw you, you
Now all I see is you
Oh no
Don't need these other pretty faces
'Cause when your mine in the world
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
I'm gonna put you first
I'll show you what your worth
If you let me inside your world
There's gonna be one less lonely girl

I can fix up your broken heart
I can give you a brand new start
I can make you believe,
I just wanna set one girl free to fall
She's free to fall
With me
My hearts locked and nowhere to get the key
I'l take her and leave this world
With one less lonely girl

There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
There's gonna be one less lonely girl
One less lonely girl
Yaaaah
 
***
 
  Justin skończył śpiewać. Patrzył na nią wyczekująco. Jula nie mogła znaleźć żadnej odpowiedzi na wyraz jego twarzy, więc zdobyła się tylko na:
-Na żywo brzmisz lepiej - po czym się uśmiechnęła. Chłopak tez się zasmiał. Spojrzał jej w oczy. Zobaczył w nich... (uwaga! teraz będzie poetycko...) ... bratnią duszę i odwzajemnienie uczucia. Równocześnie Jula poczuła to samo.
 
***
 
 Koło 8.00 Jula została delikatnie obudzona słowami:
-Wstawaj, już jest rano. Musimy wracać.
Uśmiechnęła się i otworzyła oczy. Zobaczyła Justina pochylającego się nad nią.
-Już wstaję, już wstaję.
 
Po spakowaniu wszystkiego co przynieśli, a właściwie co Justin przyniósł, zaczęli wracać. Rozmawiając o tym i o tamtym, o wszystkim i o niczym droga mijała im szybko. Tag gdzieś w połowie trasy ich dłonie się splotły. Przez cały czas się śmiali. Justin odprowadził dziewczynę  na łódkę. Kiedy już się tam znaleźli, Jula się odezwała:
-A może wejdziesz? Moi rodzice chyba powinni wiedzieć z kim się szwendałam po nocy...;)
-No skoro tak... - Justin przeskoczył przez reling i znalazł się na jachcie. Podał Juli rękę, żeby przypadkiem nie wpadła do wody, bo wtedy musiałby ją łowić i kiedy ona znalazła się po dopowiedniej stronie, przeszedł do kokpitu.
-Panie przodem -  odezwał się.
-Jak chcesz... - odpowiedziała Jula i weszła. - Hej - powiedziała.
-No cześć - przywitała ją mama, smażąc jajecznicę. - Tata poszedł do sklepu - ubiegła córkę.
-Aha - odpowiedziała lekko zbita z tropu dziewczyna, bo właśnie miała o to zapytać. Jula odwróciła się w stronę chłopaka stojącego na zewnątrz i dała mu znak, żeby wszedł. Schodząc po schodkach musiał pochyliś głowę, żeby nie uderzyć nią o pokład.
-To jest Justin - przedstawiła go Jula.
-To z tobą Jula zniknęła na całą noc? - spytała z uśmiechem jej mama, po czym dodała: - Miło mi cię poznać.
-Mamo, Justin jest Kanadyjczykiem, więc po polsku, to on za wiele nie zrozumie... - wyjaśniła córka.
-Oh, przepraszam - odezwała sie już po angielsku kobieta. - Miło mi cię poznać.
-Mi też miło panią poznać - odpowiedział Justin.
Po jego słowach mamie dziewczyny zapaliła się w głowie żarówka.
-Ja cię chyba skądś znam... - powiedziała w zamyśleniu.
-To bardzo możliwe - powiedział z uśmiechem, lecz nie zdążył nic dodać, ponieważ wzrok kobiety powędrował ku stołowi, na którym stał nie wyłączony przez Julę laptop. Z jego ekranu szczerzył się do nich Justin! On oczywiście też spojrzał w tamtą stronę i zaczął się śmiać widząc siebie. Jula lekko kopnęła go w piszczel, żeby się uspokoił. Zadziałało.
-To ty? - zwróciła sie do niego mama dziewczyny, nieco zdziwiona.
-Tak, to ja. Właśnie miałem pani o wszystkim powiedzieć, ale w takim wypadku już nie trzeba.
-No już wszystko wiem. A może zostałbys na śniadaniu? - zapytała niezbyt przejęta spotkaniem Justin'a Bieber'a (no ale mamy, jak to mamy...).
-Byłoby miło, ale muszę wracać do siebie.
-A może pójdziesz z nami zwiedzać Wenecję, co ty na to? - zaproponowała Jula.
- Z tobą pójdę wszędzie - zażartował, a po oberwaniu w rękę (Jula zawsze miała skłonności do bicia) dodał: - Czemu nie? Pogadam z rodzicami o planach na dzisiaj i się okaże.
-To do zobaczenia - odezwała się mama Juli.
Dziewczyna razem z Justin'em wyszła na pomost. Tam go przytuliła na pożegnanie i patrzyła za nim, aż nie zniknął jej z pola widzenia.
Zastanawiała się jakie skutki może mieć ich wspólny "wypad na miasto". Już widziała się w gazetach obok Justina pod wielkimi nagłówkami: " Wakacyjna miłość Justin'a Bieber'a", czy : "Kim jest tajemnicza dziewczyna Justin'a?". Westchnęła głęboko. To wkrótce miało się okazać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz