czwartek, 12 kwietnia 2012

Rozdział trzynasty – We’re just friends.

- To moja przyjaciółka. Znamy się od dawna, ale ostatnio widzieliśmy się... ze dwa lata temu. I tyle - wyjaśnił fance Justin fance podchodząc od strony jej pleców.
   Chiara gwałtownie się do niego odwróciła. Justin kłamał w żywe oczy. W jego słowach nie było ani krzty prawdy. Julia miała nadzieję, że jest to tylko jednorazowy wyskok spowodowany tymi wszystkimi wydarzeniami. Nie chciałaby, żeby chłopak okłamywał swoich fanów i ślepo wierzyła, ze nie robi tego często. Zawiódłby ich wszystkich.
-Przyjaciółka? - upewniła się Chiara uśmiechając się.
-Tak. Przyjaciółka - zapewnił chłopak jeszcze raz.
-Ale trzymacie się za ręce i przytulacie... - zaczęła jakaś dziewczyna z tłumu fanek, który nagle ich otoczył. Julia zaczerwieniła się lekko speszona. Justin jednak nie dał po sobie poznać zmieszania.
-No  tak. Ale to nadal przyjacielskie gesty. Nie macie się czym przejmować - Justin kręcił dalej. Julię zaczęły nachodzić czarne myśli. "Przecież to się wyda...ale on wie, co robi. Na pewno wszystko przemyślał. Tylko im bardziej one będą dociekliwe, tym mniej on stanie się wiarygodny. Na wszelki wypadek nie będę mu pomagać."
                                                                            ***
    Po kilku minutach drążenia tego tematu, fanki dały spokój i przeszły do sowich zwykłych zachowań. Jeszcze raz się przytuliły, a potem z widocznym żalem pożegnały swojego idola i Julię.
   Gdy tylko zniknęły za rogiem, dziewczyna odezwała się do Justina:
-Nie byłoby łatwiej po prostu powiedzieć im prawdę? Przecież to i tak się wyda, a ty niepotrzebnie motasz się tymi tłumaczeniami.
   Dziewczyna oparła się o mur i spojrzała Justinowi w oczy.
-Wiem, że to kiepsko wygląda, ale nie mogę im powiedzieć prawdy. Jest mi bardzo trudno z tym co robię, ale przecież wiesz co będzie, jak fani się dowiedzą - odpowiedział szczerze chłopak podchodząc do niej.
-I tak się dowiedzą... - szepnęła Julia osuwając się po murze na ziemię. Przykucnęła oparta o ścianę i zaczęła jeździć palcem po piasku, tworząc abstrakcyjne wzory.
   Justin westchnął i usiadł przy dziewczynie. Jednym płynnym ruchem dłoni zmazał bazgroły Juli, czym zmusił ją, by na niego spojrzała. Chwycił jej dłonie w swoje nie zważając na pozostałe ziarenka piasku i ścisnął je pokrzepiająco.
-Nie martw się. Wiem, że nie powinienem ich okłamywać, ale robię to dla Ciebie - w tym momencie dziewczyna podniosła wzrok i spojrzała mu w oczy po uprzedniej próbie unikania jego spojrzenia. - Wyłącznie dla Ciebie. Nie robię tego, żeby mieć spokój. Chcę, byś mogła w miarę normalnie żyć. Żebyś miała trochę prywatności.  Wyobrażasz sobie co by było, gdyby media się dowiedziały? Nie daliby Ci spokoju… - skończył Justin cichym głosem i urwał, gdy zobaczył łzy w oczach dziewczyny. Otworzył usta, ale nie zdążył nic powiedzieć, bo Julia rzuciła mu się na szyję.
-Dziękuję – wyszeptała i przytuliła się mocniej. Zaskoczony Justin objął ją, ale nie protestował.
-Może skończmy już ten temat i cieszmy się wolnością dopóki możemy – zaproponował chłopak.
-Dopóki się nie wyda – zgodziła się Julia.
                                                           ***
- I co teraz? – zapytała dziewczyna, gdy po raz trzeci minęli tę samą restaurację.
-Chyba się zgubiliśmy – powiedział Justin z rozbrajającym uśmiechem.
-Tyle to wiem – zaśmiała się w odpowiedzi Julia. – Ale teraz wymyśl jak wrócimy.
-Dlaczego ja? – zajęczał Justin.
-Bo jak mówiłeś pół godziny temu: masz świetną orientację w terenie i jesteś za mnie odpowiedzialny – przypomniała dziewczyna.
Justin objął ją ramieniem.
-Skoro tak powiedziałem – zaśmiał się. – Poczekaj chwilę.
   Julia została sama pośrodku niewielkiego placu wyłożonego „kocimi łbami”. Otaczały go urokliwe kamieniczki, których kolory stały się bardziej wyraziste w świetle zachodzącego słońca. Dziewczyna obserwowała jak Justin rozmawia z mocno zaskoczonym Włochem. Po chwili rozmowa ucichła, a chłopka uśmiechnięty ruszył w stronę Julii.
-Już wiem, jak wrócić.

sobota, 7 kwietnia 2012

Wielkanoc

Z okazji Wielkanocy chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego, radości z sukcesów, spełnienia marzeń, a wszystkim fankom - spotkania Justina :)
W związku z prośbami o informowanie Was na bieżąco o nowych rozdziałach, postanowiłam stworzyć stronę na Facebook'u, gdzie będą pojawiały się aktualności. Jako, że chyba każdy ma konto na Fb, zachęcam do "polubienia" strony bloga :) -----> http://www.facebook.com/World4dreamers
Jeszcze raz życzę Wam wesołych świąt!
world4dreamers